12 lutego 2012

Babeczki

Zabiegana, zapracowana, miedzy domem pracą i dwoma szkołami  chłopców tudzież przedszkolem muzycznym nie znajduje czasu na  papier, włóczkę i mulinę, a ponieważ ma silną potrzebę tworzenia spełniam się ostatnio w pieczeniu ciast, ciasteczek i babeczek ( chociaż sama nie przepadam za słodyczami). Te ostatnie zwane też cupcakes są szczególnie bliskie moim zainteresowaniom.

5 lutego 2012

Niedzielne popołudnie

 Zimowe niedziele kojarzą mi się ze skokami narciarskimi, rosołem i zapachem ciasta. I tupaniem... głośnym tupaniem nadchodzących gości strzepujących śnieg z butów żeby nie nanieść go do domu.